Nie milkną echa skandalicznych słów wypowiedzianych przez Ojca Świętego w czasie wideokonferencji z rosyjską młodzieżą zgromadzoną w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Petersburgu. Biskup Rzymu zachęcał młodych Rosjan do pamięci o dziedzictwie swojego narodu, gloryfikując przy tym rosyjski imperializm, którego barbarzyńskie oblicze widzimy dziś na Ukrainie.

- „Nigdy nie zapominajcie o swoim dziedzictwie. Jesteście spadkobiercami wielkiej Rosji: wielkiej Rosji świętych, władców, wielkiej Rosji Piotra I, Katarzyny II, tego imperium – wielkiego, oświeconego, [kraju] wielkiej kultury i wielkiej ludzkości. Nigdy nie rezygnujcie z tego dziedzictwa, jesteście spadkobiercami wielkiej Matki Rosji, kontynuujcie to. I dziękuję. Dziękuję za wasz sposób bycia, za wasz sposób bycia Rosjanami”

- mówił.

Ta wypowiedź mniej dziwi, kiedy przypomnimy sobie, że tłumacząc rosyjską agresję na Ukrainę papież Franciszek przekonywał, iż doprowadziło do niej „szczekanie NATO” u drzwi Rosji. Red. Chmielewski zwraca uwagę, że teraz kolejne skandaliczne słowa następcy św. Piotra padły chwilę po głośnym wystąpieniu specjalnego wysłannika papieża ds. wojny na Ukrainie kard. Matteo Zuppiego, który zachęcał do ograniczenia amerykańskiej dominacji na rzecz multilateralizmu, w którym obok Stanów Zjednoczonych o światowym porządku będą decydowały również Chiny i Rosja.

- „Alternatywa dla amerykańskiej dominacji w Europie jest tylko jedna, dokładnie taka, jak proponował to Riccardi, najwyraźniej ku uciesze papieża: rządy Niemiec i Rosji, tak, jak za wysoko cenionych przez Franciszka rządów Katarzyny II”

- pisze dziennikarz PCh24.pl.

- „Jakie jest w tym układzie miejsce Polski, nie trzeba tłumaczyć. Po prostu go nie ma”

- dodaje.