Prezydent Andrzej Duda zdecydował, że to premierowi Mateuszowi Morawieckiemu powierzy misję stworzenia nowego rządu. Opozycja już jednak szuka sposobu, aby przerwać tę procedurę. Publicznie plan ten zaprezentował w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” marszałek senior Marek Sawicki.

- „Jeśli pan Morawiecki złoży już dymisję obecnego rządu - czy to na ręce moje jako marszałka-seniora, czy nowo wybranego marszałka Sejmu - i dostanie powołanie od pana prezydenta, to zgodnie z tym, co mówią mi konstytucjonaliści, nowy marszałek w ciągu 7 dni może zwołać posiedzenie Sejmu z jednym punktem obrad - konstruktywnym wotum nieufności dla rządu Mateusza Morawieckiego”

- powiedział polityk.

To jednak rozwiązanie wątpliwe nawet dla znanych z sympatii do opozycji dziennikarzy.

- „Widzę, że koncepcję konstruktywnego wotum nieufności dla rządu, który już złożył dymisję, popiera przyszły marszałek-senior. Brawo, właśnie takiego naprawiania praworządności nam trzeba”

- pisze ironicznie Patryk Słowik z Wirtualnej Polski.

- „Już opozycja ustami marszałka-seniora Marka Sawickiego zapowiada przerwanie pierwszego kroku konstytucyjnego i złożenie wniosku o konstruktywne wotum nieufności. Czeka nas niezły bałagan, przerzucanie się opiniami prawnymi oraz pokaz siły. A to dopiero prolog do tego co przed nami”

- zauważa Andrzej Gajcy z Onetu.

- „W konstytucji jest określony termin 14 dni na sformowanie rządu i uzyskanie wotum zaufania. Konstruktywne wotum nieufności to trochę krzywy pomysł. Moim zdaniem nie ma sensu iść na skróty”

- dodaje Paweł Wroński z „Gazety Wyborczej”.