Michał Kołodziejczak został zaprezentowany podczas dzisiejszej, trwającej od rana Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej, jako kandydat w nadchodzących wyborach parlamentarnych, który wystartuje z list Koalicji Obywatelskiej.
„Ponad ćwierć tysiąca debiutantów na naszych listach - ludzie w różnym wieku, różnego zawodu, kobiety i mężczyźni, którzy w poczuciu wielkiej odpowiedzialności zdecydowali się kandydować” – zachwycał się Donald Tusk.
„To jest stan wyższej konieczności. Zrobimy wszystko, by odbić wieś PiS-owi. Nie tylko wieś” – przekazał Michał Kołodziejczak zaprezentowany jako jeden ze wspomnianych debiutantów na listach KO.
„Łączymy się także ze środowiskami, z którymi nie zawsze było po drodze - z ludźmi, którzy mają na wiele spraw różne poglądy niż ja” - perorował lider PO. Ten sam, który zapowiadał, że nie wpuści na wyborcze listy nikogo, kto na ochronę życia ludzkiego inny pogląd niż jego wodzowski, uderzający w prawo do życia dzieci nienarodzonych.
Pozostaje pytanie, czy wielokrotnie deklarujący się publicznie jako katolik Kołodziejczak wyrzekł się własnych poglądów, czy też Donald Tusk po raz kolejny uelastycznił swoją wiarygodność, by na eufemizmie poprzestać.
