Do zamachu doszło w czasie wiecu w Butler w Pensylwanii, kiedy przemawiał Donald Trump. Znajdujący się na dachu budynku obok miejsca zgromadzenia zamachowiec wystrzelił kilka pocisków z karabinu AR-15. Chwilę później został zneutralizowany przez służby. Sam kandydat na prezydenta został jedynie lekko draśnięty w ucho. Niestety, inny uczestnik wiecu zginął. Gubernator Pensylwanii Josh Shapiro przekazał, że ofiara to Corey Comperatore.
- „Corey był strażakiem. Corey był ojcem dziewczynek. Corey chodził do kościoła każdej niedzieli (…) Corey był zagorzałym zwolennikiem byłego prezydenta i był bardzo podekscytowany, że mógł z nim być ubiegłej nocy”
- powiedział w czasie konferencji prasowej.
Mężczyzna „zginął jako bohater, rzucając się na swoją rodzinę, by ochronić ją”.
Media przywołują wpisy opublikowane w mediach społecznościowych przez najbliższych zmarłego.
- „Osłaniał moje ciało przed kulą, która w nas spadła. Kochał swoją rodzinę. Naprawdę nas kochał na tyle, że przyjął za nas prawdziwą kulę”
- napisała jego córka.
- „To, czego moje drogie dziewczynki musiały być świadkami, jest niewybaczalne. To, czego ja też byłam świadkiem. Umarł jako bohater, którym zawsze był”
- dodała jego żona.
W szpitalu o życie walczą dwaj inni mężczyźni, postrzeleni przez zamachowca.
