W odpowiedzi na prośbę Wołodymyra Zełenskiego Europejska Unia Nadawców będąca organizatorem imprezy odpowiedziała, że brak zgody podyktowany jest „surowymi zasadami”. Poinformowano, że wydarzenie od samego początku ma charakter apolityczny.
Z takim stanowiskiem nie zgadza się szefowa komisji ds. komunikacji i cyfryzacji w brytyjskiej Izbie Lordów. Decyzję EBU określiła mianem błędu. Podobne zdanie ma były minister kultury Wielkiej Brytanii Ed Vaizey. Podkreślił, że właśnie wojna na Ukrainie sprawiła, że konkurs organizowany jest w tym roku w Liverpoolu a nie na Ukrainie, która wygrała poprzednią edycję konkursu.
Polityk zaznaczył, że pozwolenie na przemówienie ukraińskiego prezydenta byłoby dobrym gestem. Tak się jednak niestety nie stanie.
