W czasie orędzia Putina pojawiło się wiele absurdalnych oskarżeń, m.in. o tworzenie przez zachodnie państwa we współpracy z Ukrainą tajnych laboratoriów biologicznych. Rosyjski przywódca przekonywał przy tym, że rosyjska gospodarka jest w świetnej kondycji. Zapowiedział też, że Rosja „zrobi wszystko dla zwycięstwa”, w co ma wpisywać się „wdrożenie masowej, seryjnej produkcji broni we własnych rosyjskich fabrykach”. Zapewnił jednocześnie jednak, że w kwestii broni nuklearnej, Rosja „nie zamierza strzelać pierwsza”.

Sporo miejsca w swoim przemówieniu Władimir Putin poświęcił Polsce, którą określił historycznym i aktualnym wrogiem Federacji Rosyjskiej.

- „Obecnie z Ukrainy chcą zrobić anty-Rosję. Projekt ten nie jest nowy, sięga XIX w., był pielęgnowany w Austro-Węgrzech i Polsce, aby oderwać te terytoria od naszego kraju”

- powiedział.

Władca Kremla ogłosił też zawieszenie udziału Rosji w START, czyli traktacie o redukcji zbrojeń nuklearnych.

Putin „strollowany”

Uwagę mediów w czasie przemówienia Putina w Gostinym Dworze przykuły dekoracje. Na ogromnej scenie, z której przemawiał rosyjski prezydent, ustawiono rosyjskie flagi. Tuż za Putinem jednak widniała biało-niebieska dekoracja.

- „Ależ obsługa orędzia Putina strollowała krwawego dyktatora. Stoi obok biało-niebieskich barw antywojennej opozycji w Rosji”

- zauważył wydawca Onetu Michał Protaziuk.

Portal Onet przypomina, że tuż po inwazji Rosji na Ukrainę artystka rosyjskiego pochodzenia Kai Katonina opublikowała w mediach społecznościowych rosyjską flagę, w której kolor czerwony zastąpiono białym. Biało-niebiesko-białe flagi stały się symbolem protestów przeciwko rosyjskiej agresji w wielu miejscach świata. Symbol skrytykowały rosyjskie władze, nazywając go „eksternistycznym”.