Totalna opozycja co jakiś czas sprawdza swoje siły w Sejmie, kierując wnioski o odwołanie członków rządu, najczęściej szefa resortu sprawiedliwości. Dziś do izby wpłynął kolejny. Informując o jego złożeniu Borys Budka postanowił wykorzystać kwestię bezprawnie blokowanych przez Komisję Europejską środków z Funduszu Odbudowy, o co politycy opozycji oskarżają środowisko Solidarnej Polski.
- „To jest powiedzenie sprawdzam dla tych wszystkich, którzy mówią dziś, jak bardzo potrzebne są pieniądze z funduszy europejskich”
- mówił były szef PO, której politycy „gardłowali” w Parlamencie Europejskim, aby do Polski należne pieniądze nie trafiły.
Budka nazwał przy tym ministra Ziobrę „największym szkodnikiem” w rządzie.
Złożenie wniosku, również w celu politycznego wykorzystania sprawy KPO, już w ub. tygodniu zapowiadał Donald Tusk.
- „Odwołajmy go wspólnie. No bo co jest ważniejsze? Te ponad 300 mld zł dla Polski, czy stołek dla ministra Ziobro? Nie ma żadnego problemu. Złożymy wniosek o wotum nieufności dla ministra Ziobry przed najbliższym posiedzeniem Sejmu i pomożemy wam odwołać tego człowieka, też w waszym interesie, bo jeśli Polska dostanie te nam należne pieniądze, to wszystkim będzie lepiej, także sympatykom partii rządzącej”
- powiedział lider PO, który jeszcze niedawno wybrał się do Brukseli, aby „dopiąć sprawę polskich pieniędzy”.
Swojej niechęci do Zbigniewa Ziobry od dłuższego czasu nie ukrywa Paweł Kukiz, który oskarża go o blokowanie ustawy o sędziach pokoju. Portal i.pl zapytał lidera Kukiz’15 o jego stosunek do wniosku opozycji.
- „Dotarły do mnie informacje – zresztą to jest do zaobserwowania – że sędziów pokoju blokuje Ministerstwo Sprawiedliwości, jest to jeden z powodów mojego poparcia wotum dla ministra Ziobry”
- oświadczył polityk.
Przypomniał, że już dwukrotnie głosował za odwołaniem ministra sprawiedliwości. Przyznał, że choć zobowiązał się do wspierania PiS zwłaszcza w kwestiach personalnych, to z uwagi na zawieszenie umowy z partią rządząca skorzysta z okazji do odwołania ministra Ziobry.
- „Oprócz tego, że Zbigniew Ziobro blokuje sędziów pokoju, to na dodatek w ciągu 7 lat tak prowadzi reformę sądów, które oczywiście wymagają zmian, ale poddania kontroli obywatelskiej, a nie partii politycznych, że efekt jest taki, że Sławomir Nowak śmiga na wolności, a przewlekłość postępowań jest coraz wyższa z roku na rok, to co to za reforma? Już po dwóch czy trzech latach powinien zorientować się, że coś jest nie tak”
- stwierdził Kukiz.
Do sprawy odniósł się już również rzecznik rządu Piotr Müller, który podkreślił, że mimo różnić pomiędzy PiS a Solidarną Polską co do układania relacji z Unią Europejską, premier Morawiecki będzie bronił Zjednoczonej Prawicy.
- „Premier będzie bronił obozu Zjednoczonej Prawicy, jedności obozu Zjednoczonej Prawicy, a częścią obozu Zjednoczonej Prawicy jest minister Zbigniew Ziobro”
- zapowiedział.
Odrzucił też tezy, wedle których minister Ziobro stanowi wewnętrzną opozycję dla szefa rządu.
