Nowym argumentem środowisk opozycyjnych mającym uderzyć w Centralny Port Komunikacyjny są rzekome straty spółki, które mają wynosić 243 mln zł.

- „CPK to spółka celowa powołana wyłącznie do przeprowadzenia procesu inwestycyjnego. W związku z tym przez wiele lat będzie wyłącznie ponosić straty w rozumieniu księgowym. W istocie są to koszty przygotowania i realizacji inwestycji”

- wyjaśnia w mediach społecznościowych pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Marcin Horała.

„Straty”, o których mówi opozycja, to w rzeczywistości koszt przeprowadzanych prac.