Szef resortu obrony obserwował dziś ćwiczenia NIEDŹWIEDŹ-22 z udziałem pododdziałów z wszystkich jednostek 18. Dywizji Zmechanizowanej oraz żołnierzy wojsk sojuszniczych ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii zorganizowane na poligonie w Nowej Dębie. W czasie swojego wystąpienia wicepremier Błaszczak odniósł się do zorganizowanej przez opozycję konferencji o bezpieczeństwie.
- „Nasze członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim rzeczywiście stanowi gwarancję naszego bezpieczeństwa, ale nasze członkostwo w NATO jest dziś w pełni, ale wcześniej tak nie było. Wcześniej byliśmy zdani na to, że inni będą nas bronić; dziś możemy powiedzieć, że wojsko polskie jest na tyle silne - a będzie jeszcze silniejsze - że Polska jest dziś nie tylko biorcą bezpieczeństwa, ale również dawcą”
- mówił polityk.
Przypomniał, że dzisiejsza opozycja, mając w Polsce władze, likwidowała jednostki wojskowe.
- „Osłabiali zdolności obronne RP. Szczególnie zły był rok 2011 - zlikwidowana na przykład 1 Warszawską Dywizję Zmechanizowaną im. Tadeusza Kościuszki. To rząd koalicji KO-PSL otworzył wschód naszego kraju. Zlikwidowano też inne jednostki, chociażby brygadę zmechanizowaną w Lublinie; dziś żołnierze z reaktywowanej brygady zmechanizowanej w Lublinie ćwiczą właśnie tu, na tym poligonie”
- wskazał.
Podkreślił również, że to śp. prezydent Lech Kaczyński ostrzegał przed rosyjskim imperializmem.
- „Nie był słuchany; był lekceważony, był atakowany. Ci, którzy dzisiaj organizowali to spotkanie na temat wejścia Polski do NATO nazywali prezydenta Kaczyńskiego rusofobem; ale my realizujemy testament Lecha Kaczyńskiego”
- zaznaczył.
