W sprawie zatrzymanych przez policję osób z kontrmanifestacji Marszu Niepodległości interweniowali wczoraj poseł PO Michał Szczerba i zastępczyni rzecznika praw obywatelskich Hanna Machińska. Dziś do sprawy odniósł się na antenie TVN24 rzecznik warszawskiej policji nadkom. Sylwester Marczak, który przekazał, że zatrzymani weszli w strefę działań policjantów, co zarejestrowano na filmie opublikowanym przez komendę stołeczną w serwisie YouTube.
- „Były one informowane o podstawach prawnych zatrzymań. Osoby się z tymi podstawami nie zgadzały”
- wyjaśnił nadkom. Marczak.
Dodał, że dziewięć osób przewieziono do komisariatów, ponieważ odmówiły podania danych. Po ustaleniu tożsamości wszyscy zostali zwolnieni.
Funkcjonariusz przypomniał, że policja ma prawo legitymować obywateli, a odmowa podania danych uprawnia funkcjonariuszy do zatrzymania w celu ustalenia tożsamości.
- „Gdyby zatrzymane osoby podały swoje dane, wszystko skończyłoby się po kilku minutach”
- podkreślił.
