Program 500 plus prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zaprezentował w 2014 roku.
- „Nie będę drwił. Jak słyszę bardzo fajny pomysł, żeby w Polsce na każde drugie i kolejne dziecko państwo płaciło 500 zł miesięcznie, to właściwie nie ma co czekać na kolejne wybory. Jestem gotów serio porozmawiać o tym dzisiaj, tylko według mojej najlepszej wiedzy, nie ma takiej możliwości sfinansowania tego projektu. Ja bym najchętniej dał nie na drugie 500 zł, tylko od pierwszego (dziecka) 1000 zł miesięcznie”
- mówił wówczas lider Platformy Donald Tusk.
- „Jeżeli ktoś wie, gdzie leżą zakopane w Polsce miliardy, które można porozdawać ludziom to nie powinien z tym zwlekać, bo szkoda każdego dnia”
- drwił polityk.
Pieniądze jednak udało się znaleźć, również na pierwsze dziecko. Teraz jednak Donald Tusk przekonuje, że… tylko on wie, gdzie znaleźć pieniądze, aby program mógł być dalej kontynuowany.
W ramach Meet Up Nowa Generacja przewodniczący Platformy Obywatelskiej spotkał się dziś z młodymi ludźmi w Szczecinie.
- „Każdy miesiąc rządów takich ludzi, jak Adam Glapiński czy premier Morawiecki będzie oznaczał, że nasze życie i sytuacja Polski będzie coraz bardziej przypominała tragikomedię, tylko że będzie coraz mniej komedii w tej tragikomedii, a coraz więcej tragedii”
- atakował Tusk.
Polityk mówił o inflacji.
- „Tylko odpowiedzialna władza, tylko tacy ludzie jak my, są w stanie uratować 500 plus. (…) Jeśli naprawdę, na serio niezbałamuceni telewizją Kurskiego, zastanowimy się przez chwilę, co zrobić, żeby 500 plus znaczyło 500 plus, a nie minus 1000, to przede wszystkim musimy skutecznie tych ludzi odsunąć od władzy”
- przekonywał.
