O planowaną reformę sądownictwa w Izraelu kanclerz Niemiec Olaf Scholz był pytany w czasie dzisiejszej konferencji prasowej, na której wystąpił u boku premiera Izraela.

- „Jako demokratyczni partnerzy, których łączą wartości, oraz bliscy przyjaciele śledzimy tę debatę bardzo uważnie i nie ukrywam, że z dużym zaniepokojeniem”

- stwierdził Scholz.

Kanclerz zaapelował do izraelskich władz o szeroki dialog w tej sprawie i pochylenie się nad odrzuconą wczoraj przez izraelski rząd inicjatywą prezydenta Izaaka Herzoga.

- „Jako przyjaciele Izraela mamy nadzieję, że jeszcze nie padło ostatnie słowo w sprawie tej propozycji”

- powiedział.

- „Życzylibyśmy sobie, aby nas partner w wartościach Izrael pozostał demokracją liberalną”

- dodał.

Premier Izraela zapewnił z kolei, że jego kraj jest i pozostanie demokracją. Podkreślił też, że celem planowanej reformy jest przywrócenie równowagi w trójpodziale władzy.

- „Izrael ma niezawisłe sądownictwo, ale wielu jest zdania, że jest ono zbyt potężne. Niezawisłość nie oznacza bycia wszechmogącym”

- podkreślił.

- „Zarzut, że zrywamy z demokracją jest bezpodstawny. Nie oddalimy się od demokracji ani na centymetr”

- dodał.