W obszernym wpisie na portalu x.com, Matczak sugeruje, że opinia publiczna i media wykazują hipokryzję, reagując silniej na śmierć polskiego mundurowego niż na "obcą śmierć w wyniku bezprawnego push-backu". Prawnik pyta retorycznie, czy oznacza to, że Polacy są "rasistami i ksenofobami", dla których "obca śmierć nie boli".

Matczak twierdzi, że to "orgazm patriotycznych emocji" prowadzi do tego, iż Polacy chcą obarczyć winą za śmierć żołnierza osoby, które wcześniej krytykowały funkcjonariuszy na granicy, jak Barbara Kurdej-Szatan czy Agnieszka Holland. Wzywając do zachowania rozsądku, prawnik stwierdza jednak, że należy osądzić zabójcę, ale też sprawdzić, czy inni żołnierze nie nadużyli uprawnień.

Słowa Matczaka wywołały oburzenie w społeczeństwie, któremu wydaje się, że bagatelizuje on śmierć polskiego mundurowego. Komentatorzy zarzucają mu relatywizowanie tej tragedii w imię swojej ideologicznej agendy, co budzi powszechne potępienie.

Wydaje się, że Matczak usiłuje sprowadzić tę bolesną sprawę do abstrakcyjnej debaty na temat równości ofiar, zupełnie pomijając realia obrony granicy i zagrożeń, z jakimi spotykają się polscy żołnierze. Jego słowa zostaną zapewne uznane przez wielu za co najmniej niestosowne w obliczu śmierci młodego Polaka, który poniósł najwyższą ofiarę w obronie kraju.