„Rzeczpospolita” ujawniła dziś jak naprawdę wyglądało wykorzystywanie systemu Pegasus przez polskie służby. Dziennikarzom udało się dotrzeć do funkcjonariuszy obsługujących system, który „znajdował się w zaledwie dwóch komputerach”. Wyjaśnili oni m.in., że wbrew twierdzeniom przedstawicieli opozycji, Pegasus nie ma możliwości zmieniania zawartości w inwigilowanym urządzeniu.
- „Nie może np. wpisywać nowych treści SMS-ów, modyfikować czy kasować już istniejących. Nie może czegokolwiek umieszczać na telefonie. Taka ingerencja i jakiekolwiek modyfikacje z zewnątrz są technologicznie niemożliwe”
- podkreśla źródło.
W 99 proc. nieprawdziwa ma być też lista osób rzekomo inwigilowanych Pegasusem oraz twierdzenia, wedle których sądy wydawały zgody na kontrolę operacyjną, nie wiedząc, na czym będzie ona polegała.
- „Kwestie kontroli operacyjnej reguluje art. 17 ustawy o CBA. Dla użycia Pegasusa najważniejszy jest punkt 4. Jak potwierdzają nasi rozmówcy, to na niego CBA się powoływało we wnioskach do sądu o zgodę na kontrolę operacyjną Pegasusem”
- wskazuje „Rzeczpospolita”.
- „Ten punkt mówi o uzyskiwaniu i utrwalaniu danych zawartych w informatycznych nośnikach danych, telekomunikacyjnych urządzeniach końcowych, systemach informatycznych i teleinformatycznych”
- dodaje.
To właśnie na niego powoływali się funkcjonariusze CBA, wnioskując o zgodę sądu.
- „Zawsze w przypadku użycia Pegasusa wpisywaliśmy zdanie tego typu: że ze względu na rozwój nowoczesnych środków komunikacji – w nawiasie podawaliśmy, że chodzi i o komunikatory internetowe – prowadzona dotychczas w sprawie kontrola operacyjna w postaci tradycyjnego podsłuchu telefonu komórkowego nie przyniosła rezultatów – zaznacza nasze źródło. Twierdzi, że to była generalna zasada, od której nigdy nie odstępowano, a departament operacyjno-śledczy CBA kontrolował każdy wniosek kierowany do szefa do podpisu”
- dodają autorzy.
Do ustaleń dziennika odniósł się na antenie TV Republika poseł Radosław Fogiel.
- „Słyszeliśmy z Gazety Wyborczej, od politycznie zaangażowanych prokuratorów, od sędziów, że Pegasus to system nad systemami. Że może na nowo napisać konstytucję Stanów Zjednoczonych. No i okazuje się, że to ściema”
- podsumował.
