Brytyjskie ministerstwo obrony uznało sprawę za "poważne zagrożenie bezpieczeństwa" i wszczęło śledztwo, którego wyniki nie rozwiały obaw dotyczących zdolności obronnych Londynu. Z dokumentów wynika, że firma Rolls-Royce Submarines, odpowiedzialna za zarządzanie flotą okrętów podwodnych, zleciła rozwój oprogramowania firmie konsultingowej WM Reply, która zatrudniła programistów z Białorusi, a jeden z tych specjalistów pracował zdalnie z domu w Tomsku na Syberii.
Sytuacja pogłębiła się, gdy ujawniono, że WM Reply próbowała ukryć prawdziwe źródło pracy, przypisując ją zmarłym Brytyjczykom. To odkrycie wywołało obawy, że systemy stworzone przez zagranicznych inżynierów mogą zostać wykorzystane do potencjalnego ujawnienia lokalizacji brytyjskich okrętów podwodnych.
Ponadto, wcześniejsze doniesienia "The Times" sugerowały, że Londyn planuje rozwój sprzętu obronnego, który miałby stawić czoła rosyjskiej broni jądrowej. W lipcu brytyjski resort obrony ogłosił również zamówienie rakiet Martlet, z których część ma zostać dostarczona Ukrainie.
