Protesty odbywają się zarówno w Paryżu, jak i w innych miastach Francji. Obywatele tego kraju stanowczo sprzeciwiają się wprowadzaniu przez rząd premier Elisabeth Borne podniesieniu wieku emerytalnego z 62 do 64 lat.

- Atmosferę podgrzało dodatkowo przegrane głosowanie o wotum nieufności dla rządu. W Paryżu doszło do starć protestujących z policją, która użyła gazu łzawiącego. Demonstracji z kolei podpalali stosy śmieci zalegające na ulicach po serii wcześniejszych strajków. Aresztowano ponad 170 osób – podaje portal polsatnew.pl.

Reforma emerytalna, która wywołała ogromne protesty społeczne została przyjęta we Francji w poniedziałek. - Wcześniej Zgromadzenie Narodowe (niższa izba parlamentu) odrzuciła niewielką różnicą głosów dwa wnioski o wotum nieufności dla rządu – czytamy.