- „Białoruś do środy opuścić mają dwaj konsulowie z Grodna oraz łącznik Straży Granicznej”
- przekazał Interii rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Łukasz Jasina.
Media wskazują, że możliwą reakcją Warszawy jest wydalenie z Polski białoruskich dyplomatów.
Straż Graniczna poinformowała również, że od soboty polscy przewoźnicy mogą korzystać tylko z jednego przejścia granicznego. To odpowiedź Mińska na zamknięcie przez Polskę przejścia granicznego w Bobrownikach. MSWiA podjęło taką decyzję 9 lutego, dzień po skandalicznym wyroku sądu w Grodnie, który skazał działacza polskiej mniejszości na Białorusi Andrzeja Poczobuta na 8 lat kolonii karnej.
- „Widzicie, jak zachowuje się Polska i Litwa. Na razie z ekonomicznego punktu widzenia ciągle prowokują. Przerzucają odpowiedzialność na mnie. Więc zamknęli przejścia. Co to jest? To jest ekonomiczna prowokacja. To nie handel, nie gospodarka. Oni organizują te prowokacje. Po prostu nas prowokują”
- mówił kilka dni temu białoruski dyktator.
- „Decyzje zostały podjęte. Na początku odpowiemy łagodnie. Mamy do tego wystarczającą siłę nacisku”
- dodawał Łukaszenka.
