Seminarium zatytułowane „Kwestia prawa do sprawiedliwego i równego zadośćuczynienia oraz dostępu do sądów i sprawiedliwych procesów dla ofiar niemieckiej agresji w czasie II wojny światowej” poprowadził wiceminister spraw zagranicznych i pełnomocnik rządu do spraw odszkodowań za szkody wyrządzone agresją i okupacją niemiecką Arkadiusz Mularczyk. Polityk przypomniał, że „Polska została najbardziej doświadczona II wojną światową i wynikającymi z niej zniszczeniami w relacji do swojej populacji”.

- „Mój kraj stracił 5,5 mln obywateli. Niemcy likwidowali naszą inteligencję, elity, germanizowali dzieci, zmuszali naszych obywateli do przymusowej pracy, przeprowadzali pseudomedyczne eksperymenty i prowadzili politykę eksterminacji w obozach koncentracyjnych”

- mówił

Prof. Magdalena Bainczyk z Instytutu Zachodniego zwróciła uwagę, że „straty Polaków praktycznie nie zostały zrekompensowane przez Niemcy”. Zauważyła, że na znacznie wyższe kwoty od Polaków mogli liczyć obywatele państw mniej poszkodowanych.

Reprezentująca Krajową Radę ds. Niemieckich Odszkodowań w Grecji Christina Stamouli oceniła z koeli, że „rezolucja Rady Europy w sprawie odszkodowań byłaby kolejnym ważnym krokiem w procedurze uzyskiwania odszkodowań”. O konieczności współpracy w ramach Rady Europy mówił również włoski prawnik Filippo Biole.

Eksperci zwracali też uwagę na znaczenie kwestii uzyskiwania odszkodowań w kontekście wojny na Ukrainie i przyszłych roszczeń Ukraińców wobec Rosji.