Ofiary to dwie osoby dorosłe i dwójka dzieci, a informacje potwierdzone przez oficera prasowego tarnowskiej policji Pawła Klimka jako pierwsze podała stacja RMF FM
Informacje.
Jak dowiadujemy się, policja otrzymają zgłoszenie od matki jednej z osób dorosłych, ponieważ nikt jej nie otwierał, a sama nie miała kluczy do mieszkania. Nie mogła także skontaktować się telefonicznie z bliskimi.
Kobieta zwróciła się z prośbą do straży pożarnej o siłowe otwarcie drzwi. Po wejściu do środka strażacy dokonali makabrycznego odkrycia.
Wewnątrz znaleziono ciała mężczyzny i kobiety oraz dwóch dziewczynek w wieku 3 i 6 lat.
Jak podała stacja RMF RM, kobieta i córki miały poderżnięte gardła, a mężczyzna jeszcze żył ale pomimo reanimacji zmarł
Oficer prasowy policji w Tarnowie przekazał mediom, że z całą pewnością doszło tam do zbrodni. Na miejscu trwają czynności procesowe.
Jak dodał, zamknięte drzwi oraz konieczność siłowego wejścia do środka mogą wskazywać na tzw. samobójstwo rozszerzone. Na razie nie podano jednak ostatecznej wersji wydarzeń.
