W środę premier Mateusz Morawiecki poinformował, że do Gruzji udali się polscy lekarze, aby zbadać więzionego Micheila Saakaszwilego.
- „Nie zostawiamy przyjaciół w potrzebie. Na moje polecenie zespół polskich lekarzy z Zespołu Pomocy Humanitarno-Medycznej (ZPHM) i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów rozpoczął w Gruzji kompleksowe badania lekarskie prezydenta Micheila Saakaszwilego”
- napisał szef polskiego rządu.
Matka byłego prezydenta Gruzji podkreśla, że „to bardzo pozytywny krok” wskazując, iż „od dawna nikt go nie badał”. Sama odwiedza syna dwa razy dziennie. Alarmuje, że jest „słaby, nie może chodzić, nie może jeść i stracił na wadze”. Wskazała, że nie zna jeszcze wyników przeprowadzonych przez Polaków badań.
- „Próbowaliśmy wszystkiego. Tak wiele rezolucji (w sprawie Saakaszwilego) wydał Parlament Europejski, Ukraina, Polska i nic nie działa. Nic. On wciąż tam jest, a ja czuję, że leczenie, jakie jest mu zapewniane, nie wystarcza”
- powiedziała.
