W wywiadzie udzielonym portalowi interia.pl zarzuca rządowi, że nie chce pieniędzy z Brukseli, które zrekompensowałyby wydatki, jakie poniosło polskie państwo i polscy obywatele niosąc od blisko roku ofiarną pomoc ukraińskim uchodźcom wojennym.

„Przecież pieniądze na pomoc dla Ukraińców są. One długo leżały w Brukseli i czekały na wniosek władz polskich” – twierdzi Ochojska i dodaje: „Ten rząd nie dba ani o obywateli polskich ani o ukraińskich, myślą tylko o sobie”.

Europosłanka PO tłumaczy, że na granicy polsko-białoruskiej zginęły dotąd 34 osoby. „Jeśli okaże się, że jest ich więcej, to dla mnie to jest ludobójstwo, bo ludobójstwo nie zależy od liczby ofiar. Wystarczy, że doprowadzimy do śmierci niewinnych osób. To obciąża sumienia rządzących, którzy w dodatku nazywają się chrześcijanami” – mówi Janina Ochojska.

Zdaniem Ochojskiej „sprawcą” tego ludobójstwa jest zarówno reżim białoruski jak i polski rząd. „To rząd polski zdecydował o ustawieniu tego muru” – usiłuje przekonywać europarlamentarzystka Platformy Obywatelskiej.

„Teraz powstał pomysł, żeby budować mur na granicy z obwodem kaliningradzkim, a gdy czytam raporty SG to przez tę granicę od trzech miesięcy nikt nie próbował przejść nielegalnie. Po co budować mur? Ile on będzie kosztował?” – zdumiewa się Ochojska.

„Jeśli Ukraina wygra, w co nie wątpię, to Polska stanie się krajem pośredniczącym? Nie wiem, czy to będzie dobra pozycja” – twierdzi europosłanka PO i wspomina: „Kiedyś byliśmy w UE poważnym partnerem, teraz staliśmy się partnerem słabym i mało znaczącym”.