O rosyjskich rakietach, które miały uderzyć z leżącą przy granicy z Ukrainą miejscowość Przewodów, jako pierwsze informowało dziś Radio ZET. Później takie same informacje przekazała również amerykańska agencja prasowa Associated Press, która powołuje się na źródło w wywiadzie USA. W wyniku eksplozji zginąć miały dwie osoby. Głos zabrał Pentagon, który podkreślając, że na razie nie można potwierdzić, iż rosyjskie rakiety rzeczywiście spadły na terytorium Polski zapewnił, że USA będą bronić każdego centymetra terytorium NATO.
Rzecznik rządu Piotr Müller, nie odnosząc się bezpośrednio do tych doniesień, poinformował o pilnym spotkaniu w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego w związku z „sytuacją kryzysową”. Zapowiedział, że po tym posiedzeniu rządzący przekażą więcej informacji. Zwołano też pilne posiedzenie Rady Ministrów.
W mediach społecznościowych głos zabrał lider Platformy Obywatelskiej.
- „W sytuacji zagrożenia, niezależnie od wewnętrznych sporów i różnic, wszyscy musimy być zjednoczeni i solidarni. W tej trudnej chwili będziemy razem”
- zapewnił były premier.
W sytuacji zagrożenia, niezależnie od wewnętrznych sporów i różnic, wszyscy musimy być zjednoczeni i solidarni. W tej trudnej chwili będziemy razem.
— Donald Tusk (@donaldtusk) November 15, 2022
