Premier Mateusz Morawiecki poinformował w piątek, że rząd przyjął ofertę amerykańskiej firmy Westinghouse na budowę pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Powstanie ona w Lubiatowie. Budowa rozpocznie się w 2006 roku, a już w 2033 roku ma zostać uruchomiony pierwszy blok o mocy 1-1,6 GW. Kolejne bloki będą wdrażane co 2-3 lata.

Dziś z kolei w Seulu spółki ZE PAK, PGE i koreański koncern KHNP podpisały w obecności wicepremiera Jacka Sasina oraz ministra przemysłu i energii Korei Płd. Lee Chang-Yanga list intencyjny ws. opracowania planu budowy w Pątnowie elektrowni jądrowej w oparciu o koreańską technologię reaktorów APR 1400. Równolegle Ministerstwo Aktywów Państwowych podpisało z Ministerstwem Handlu, Przemysłu i Energii Korei Płd. porozumienie ws. współpracy i poparcia dla projektu budowy tej elektrowni.

- „To symboliczne, ze ten tydzień będzie tygodniem, który obfituje w tak wielkie wydarzenia, jeśli chodzi o budowanie naszego bezpieczeństwa energetycznego. W Seulu ziściła się idea wspólnej budowy elektrowni atomowej przez firmy polskie i koreańskie”

- powiedział szef resortu aktywów państwowych Jacek Sasin.

Podkreślił, że budując elektrownie jądrowe Polska nie tylko wzmacnia swoją niezależność energetyczną, ale również realizuje strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi i Koreą Południową. Przypomniał w tym kontekście o zawartych z Amerykanami i Koreańczykami kontraktach na dostawy broni dla Wojska Polskiego.

- „Nasz rząd obiecywał, że zacznie się budowa elektrowni atomowej w Polsce i tej obietnicy dotrzymujemy. Mówimy Polakom, że w najbliższych latach w Polsce powstaną dwie nowe elektrownie jądrowe, a trzecią planujemy. Polska będzie nie tylko bezpieczna energetycznie, ale ta energia będzie również tańsza. Dzisiaj, w dobie kryzysu energetycznego, jest to dobra wiadomość dla wszystkich Polaków.”

- zaznaczył wicepremier Sasin.