Jak wskazują analitycy ING, rok 2024 ma być dla polskiej gospodarki „okresem nowych szans, ale także starych wyzwań”.

Zdaniem ekspertów ING nie poprawi się dostępność pracy. Wzrosnąć może też konkurencja o pracownika oraz nieznaczny wzrost podwyżka pensji minimalnej. Podobno na podwyżki może też liczyć budżetówka. Wszystkie te czynniki razem wzięte mogą doprowadzić do tempa wzrostu sprzed pandemii.

- "W 2024 roku oczekujemy wysokiego deficytu w sektorze finansów publicznych, tj. 5,5-6 proc. PKB. Założyliśmy, że tylko część obietnic nowej koalicji zostanie wdrożona, stąd do wysokiego deficytu w projekcie budżetu premiera Morawieckiego dodaliśmy 1-1,5 proc. PKB. W połowie to wyższe wydatki, a druga część to nasz ostrożniejszy szacunek dochodów niż zakłada obecnie Mini. Fin." - piszą analitycy ING.