Jeden z działaczy Koalicji Obywatelskiej opublikował w mediach społecznościowych nagranie z niedzielnej imprezy zorganizowanej w ramach Campusu Polska Przyszłości. Na filmie widzimy ministrów Sławomira Nitrasa oraz Adama Szłapkę za konsoletą DJ-a i uczestników krzyczących „je*** PiS”. Seans mowy nienawiści na tej „apartyjnej” imprezie wywołał wiele emocji, podobnie jak szokująca wypowiedź byłego wiceministra w resorcie Adama Bodnara, europosła Krzysztofa Śmiszka w tej sprawie. Polityk Lewicy stwierdził, że śpiewany przez młodzież, hejterski i wulgarny utwór jest „dorobkiem kulturowym”.
- „Nie wiem o której kulturze mówił pan Śmiszek, przypuszczam, że o własnej. On sobie może to akceptować, ale to wszystko co się wydarzyło jest niedopuszczalne. Nazywanie tego częścią kultury polskiej jest śmieszne z punktu widzenia prawdziwych twórców kultury, wartości i dziedzictwa kulturowego. Pan Śmiszek kompromituje się takimi wypowiedziami i to jest jego własna tragedia”
- powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl europoseł PiS Bodan Rzońca.
- „W Koalicji 13 grudnia trwa licytacja kto głupiej zacznie to tłumaczyć. Pan premier Tusk napisał, że śpiewać każdy może - tak próbuje rozwodnić ten temat. Pan Śmiszek mówi w ten sposób. Inni w ogóle nie komentują. Trwa wyścig w kierunku: kto jeszcze bardziej się pogrąży przy tym wydarzeniu”
- dodał.
