Szef rządu stwierdził na konferencji prasowej, że projekt nowelizacji ustawy o SN nie jest sprzeczny z Konstytucją i nie narusza prerogatyw Prezydenta RP. Premier powołał się przy tym na opinie rządowych legislatorów. W ten sposób odpowiedział na pytanie o ewentualne poprawki, które miałyby uspokoić Andrzeja Dudę. Przypomnijmy, że po zaprezentowaniu projektu prezydent oświadczył, że nie zgodzi się na żadne rozwiązania pozwalające na podważanie statusu sędziów. Wątpliwości budzi m.in. rozszerzenie tzw. testu niezawisłości sędziego.
Szef rządu powtórzył swój apel skierowany do wszystkich sił politycznych o poparcie projektu. Podkreślił, że środki z Funduszu Odbudowy są szczególnie potrzebne z uwagi na wywołany wojną na Ukrainie kryzys gospodarczy.
- „Zakładając, że ustawa w całości będzie na końcu głosowana, opozycja i pan przewodniczący Zbigniew Ziobro, będą musieli sobie zadać pytanie: czy chcemy podjąć to ryzyko i zatwierdzić ustawę, w wyniku której Polska może w dobie kryzysu pozyskać grantowe środki z KPO (…), czy nie chcemy. Opozycja będzie sobie musiała odpowiedzieć na to pytanie. Jak opozycja zagłosuje przeciw tej ustawie, co do której Komisja Europejska potwierdza, że ona może uruchomić KPO, to będzie odpowiedzialność opozycji za brak doprowadzenia do kompromisu i za brak środków z KPO”
- podkreślił.
