Na łamach portalu PCh24.pl red. Paweł Chmielewski przywołuje wywiad udzielony przez argentyńskiego duchownego portalowi „The Pillar”. Kardynał-nominat był pytany o swój stosunek do encykliki św. Jana Pawła II Veritatis splendor. W dokumencie tym, jak przypomina red. Chmielewski, w odpowiedzi na modernistyczne herezje, papież z Polski przypomniał, że istnieją czyny złe niezależnie od okoliczności ich popełnienia.
- „Myślenie, które zwalczał św. Jan Paweł II, pojawiło się w adhortacji apostolskiej Amoris laetitia papieża Franciszka z 2016 roku. Autor pisał tam o nowej roli ludzkiego sumienia, które patrzy na normę prawa Bożego, ale następnie decyduje, czy w danych okolicznościach może ją wypełniać. Jeżeli dochodzi do wniosku, że nie może – to nic nie stoi na przeszkodzie, by jednostka postępowała wbrew tej normie, jakoby bez grzechu”
- przypomina autor.
Takie właśnie podejście zastosowano po publikacji kontrowersyjnej adhortacji Franciszka do osób rozwiedzionych, które żyją w nowych związkach. Co natomiast o dokumencie św. Jana Pawła II myśli teolog, który wkrótce stanie na czele dykasterii mającej chronić depozyt katolickiej wiary?
- „Veritatis splendor to wielki dokument, niezwykle solidny. Jest oczywiste, że zajmuje się szczególną kwestią – ustaleniem określonych granic. Z tej przyczyny nie jest to najlepszy tekst do zachęcania do rozwoju teologii. W istocie, na przestrzeni ostatnich dekad, ilu możemy wymienić teologów tak wielkich, jak Rahner, Ratzinger, Congar czy Von Balthasar? Nawet to, co nazywają teologią wyzwolenia nie ma teologów na poziomie Gustavo Gutiérreza. Coś poszło źle. Były kontrole, ale nie było zbyt wiele rozwoju. Dzisiaj byłby może potrzebny tekst, który wybierając wszystko co wartościowe z Veritatis splendor, miałby inny styl, inny ton, jednocześnie pozwalając na rozwój teologii katolickiej, o co prosi mnie papież Franciszek”
- oświadczył abp Fernández.
