Zdarzenie zrelacjonował rzecznik warszawskiej policji podinsp. Robert Szumiata.

- „Kierowca nie zatrzymał się i uderzył autem w radiowóz, Potem zaczął uciekać. Gdy wreszcie się zatrzymał, do auta podbiegli policjanci. Wtedy kierowca gwałtownie ruszył. Policjancie oddali strzały ostrzegawcze w opony auta. Kierowca kontynuował ucieczkę i jechał pod prąd autostradą. Jego ucieczka zakończyła się dachowaniem”

- przekazał.

W czasie działań policji postrzelona w udo została 15-latka, która trafiła do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Nic nie stało się 24-letniemu kierowcy i drugiej, 17-letniej pasażerce.