Były minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz, ostro skrytykował nominację Klicha, twierdząc, że wysłanie go do Waszyngtonu podważa bliską współpracę wojskową ze Stanami Zjednoczonymi. "Nikt mu nie zaufa," mówił Macierewicz na antenie Telewizji Republika, zarzucając Klichowi, że popełnił wiele przestępstw, w tym odmowę współpracy z NATO, USA i Unią Europejską po katastrofie smoleńskiej w 2010 roku.

Macierewicz wyraził obawy, że nominacja Klicha może doprowadzić do jednoznacznego konfliktu ze światem zachodnim, szczególnie jeśli prezydentem USA zostanie Donald Trump. Macierewicz dodał, że Klich był odpowiedzialny za legalizowanie działań rosyjskich służb specjalnych i nie będzie postrzegany jako osoba reprezentująca polski interes narodowy.

Prezydent Andrzej Duda również stanowczo sprzeciwił się nominacji Klicha. W wywiadzie dla Telewizji Republika podkreślił, że nigdy nie podpisze tej nominacji, nazywając ją kompromitacją Polski. Duda zwrócił uwagę na kontrowersje wokół Klicha, który był ministrem obrony narodowej podczas katastrofy smoleńskiej, w której zginął prezydent Lech Kaczyński.