Jego konta bankowe zostały zamknięte. Przyczyny są niejasne, ale – jako podają media – sprawa ma dotyczyć kontrowersyjnych poglądów polityka.

- Przedstawiciele Ministerstwa Skarbu są "głęboko zaniepokojeni" doniesieniami w tej sprawie – czytamy.

Co szczególnie zastanawiające, jak przekazał Farage - nie otrzymał on w tej sprawie żadnego wyjaśnienia, pomimo że zgodnie z obowiązującymi w Wielkiej Brytanii przepisami, banki o zamiarze zamknięcia prywatnych rachunków bankowych muszą powiadomić klientów z co najmniej 30-dniowym wyprzedzeniem.

"To prześladowanie polityczne na najwyższym szczeblu. Jeśli mogą zrobić to mnie, mogą zrobić to też tobie" – powiedział w dołączonym do wpisu na Twitterze nagraniu.

Według doniesień medialnych zamknięto mu konta zarówno prywatne, jak i firmowe, a kilka innych banków już odmówiło mu założenia nowych rachunków.

Oburzenie w tej sprawie wyraziło już wielu przedstawicieli mediów oraz świata polityki, a „The Telegraph” określił takie działania jako „absolutnie niepokojące”.

Sam Farage uważa, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, że "świat korporacji" nie wybaczył mu brexitu.

Media podają też, że sprawa polityka nie jest odosobniona, ponieważ „brytyjskie banki i instytucje finansowe mają coraz częściej zamykać rachunki klientów, których poglądy uważają za kontrowersyjne”, a ofiarą takich działań miał paść już m.in. anglikański pastor Richard Fothergill, który informował, że „jego konto w Yorkshire Building Society zostało zamknięte kilka dni po tym, jak napisał skargę na publiczne komunikaty wysyłane podczas miesiąca poświęconego osobom LGBTQ+”.