Kaczyński w rozmowie z „Gazetą Polską” dodał, że Niemcy nie odpowiedzieli też za zbrodnie I wojny światowej adekwatnie do swoich działań:
„I dlatego się nie zmieniły. Gdy dziś czytamy dokumenty ujawnione przez profesora Musiała z 1990 roku, to bije to aż po oczach. Polski nie traktują jak równoprawnego partnera – ich celem jest dzielenie nas, ograniczanie, trzymanie pod butem”.
Prezes PiS dodał, że nie ma dziś w nich co prawda szaleństwa Hitlera, jednak działają oni innymi metodami. Stwierdził, że uwzględniając inne okoliczności historyczne i patrząc na Bismarcka, widać że cele są te same. Kaczyński podkreślił, że chciałby aby było inaczej i liczy na to, że Niemcy znajdą w sobie siłę do głębokiej przemiany, jednak obecnie w Europie są „niezwykle destrukcyjnym elementem”.
Odnosząc się do obecnej sytuacji w Europie i reakcji Niemiec, Kaczyński powątpiewa w to, że koncepcja „grania na Rosję” w Niemczech się rozsypała. Zauważył, że Berlin nie chce ostro iść przeciwko Moskwie.
