Helena Ciechowska z Centrum Badań Kosmicznych PAN jeszcze przed weekendem informowała w rozmowie z PAP, że naukowcy od kilku dni obserwują silne rozbłyski na Słońcu.

- „Te rozbłyski powinny się złączyć i dotrzeć razem do Ziemi, powodując bardzo silną burzę geomagnetyczną”

- zapowiadała ekspertka.

Najpotężniejsza burza geomagnetyczna od 2003 roku miała miejsce ostatniej nocy. Wyzuty plazmy docierające do naszej planety pozwoliły zaobserwować niesamowitą zorzę polarną. W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo zdjęć, na których widać „płonące niebo”.

Eksperci zapowiadają, że również z soboty na niedzielę czeka nas zorzowa noc i bajeczne widoki na polskim niebie. Możliwość ich zaobserwowania zależy jednak od lokalnych warunków pogodowych.

- „Jest duża szansa na obserwację zorzy polarnej. Oczywiście możliwość jej zobaczenia zależy nie tylko od pogody kosmicznej, ale również od lokalnych warunków meteorologicznych. Nie zobaczymy zorzy, jeśli zasłonią nam ją chmury”

- wyjaśniała Helena Ciechowska.