W ocenie Politico, Pedro Sanchez ma szansę zachować władzę. Król powierzy misję utworzenia nowego rządu liderowi, który będzie miał na to największe szanse. Wcale więc nie musi to być lider Partii Ludowej Alberto Nunez Feijoo. By ten scenariusz się zrealizował, Sanchez będzie musiał porozumieć się z baskijskimi i katalońskimi partiami separatystycznymi. Jeśli król poprosi go o utworzenie nowego rządu, a ta misja się nie powiedzie, w Hiszpanii zostaną rozpisane nowe wybory.

O przyszłości Hiszpanii zdecydują więc separatystyczne ugrupowania, które zdobyły 25 mandatów. „El Mundo” zauważa, że to m.in. EH Bildu, w którym działają osoby skazane za terroryzm w ramach ETA.