Sąd pozytywnie rozpatrzył skargę ekologów i niemieckich samorządowców z przygranicznych terenów. Chodzi o decyzję środowiskową, na podstawie której przedłużono koncesję na wydobycie węgla do 2044 roku w kopalni Turów. Sąd nieprawomocnie uchylił decyzję GDOŚ.
- „Pragnę podkreślić, że rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie nie powoduje wstrzymania funkcjonowania, czy wręcz zamknięcia kopalni Turów, bo decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji danego przedsięwzięcia jest jednym z wymogów wydania dalszych decyzji administracyjnych koniecznych w procesie inwestycyjnym”
- zaznaczał w uzasadnieniu sędzia Jarosław Łuczaj.
- „Ocenie sądu nie podlegała w ogóle polityka energetyczna państwa”
- przekonywał.
Kompleks w Turowie odpowiada za około 8 proc. produkcji energii w kraju. Zapewnia też pracę tysiącom osób.
