Zgodnie z wyrokami sądów, niemiecki portal FragDenStaat ("Zapytaj państwo") nie otrzyma informacji na temat spotkań Schroedera z rosyjskimi spółkami naftowymi i gazowymi.
Prawomocne orzeczenie w tej sprawie wydał Wyższy Sąd Administracyjny Berlina-Brandenburgii. Sąd ten podzielił stanowisko sądu I instancji, zgodnie z którym biuro byłego kanclerza nie jest obecnie obsadzone, wobec czego wniosek o udzielenie informacji nie może być rozpatrzony.
Schroeder jest krytykowany za swoją otwarcie prorosyjską postawę, bliską przyjaźń z Władimirem Putinem oraz wieloletni lobbing na rzecz rosyjskich spółek naftowych i gazowych. Spółki byłemu kanclerzowi odwdzięczyły się lukratywnym zatrudnieniem - Schroeder najpierw pracował w Gazpromie, potem zaś w Rosniefcie (z czego zrezygnował w 2022 roku).
W ubiegłym roku Bundestag postanowił odciąć Schroederowi finansowanie jego biura i związanych z nim stanowisk. Nawet wówczas, kiedy biuro jeszcze funkcjonowało, uparcie odmawiało odpowiedzi na pytania o spotkania Schroedera z przedstawicielami rosyjskiego przemysłu naftowo-gazowego.
Sądy przyszły z odsieczą byłemu kanclerzowi. Najpierw Sąd Administracyjny w Berlinie odgórnie odmówił FragDenStaat prawa do informacji, wskazując, że nie jest to drukowana gazeta, zaś jej redaktor naczelny, pomimo posiadania legitymacji dziennikarskiej, nie jest przedstawicielem prasy.
Treść platformy została następnie wydrukowana w formie gazety, co poskutkowało stwierdzeniem przez sądy, że prawo do informacji jednak portalowi przysługuje.
Zgodnie z najnowszymi orzeczeniami w sprawie, działalność biura Schroedera została wstrzymana, nie ma w nim żadnych pracowników, wobec czego nie ma kto udzielić żądanych informacji. Nie musi oczywiście robić tego osobiście Schroeder.
