„Niemcy najechali Polskę i wyrządzili nam ogromne szkody. Okupacja była niezwykle zbrodnicza, niesamowicie okrutna i miała reperkusje, które w wielu przypadkach odczuwane są do dziś” – cytują niemieckie media prezesa Kaczyńskiego, który podkreślał, że na podstawie raportu Warszawa będzie się domagać od Berlina reparacji, zdając sobie sprawę, że może to być „długa i trudna droga”. „Nie możemy wrócić do normalnego biznesu tylko dlatego, że komuś wydaje się, że Polska jest w radykalnie niższej pozycji, niż inne kraje” - stwierdził prezes partii rządzącej Jarosław Kaczyński.
Jak podają media, ostateczna wysokość odszkodowania ma być negocjowana z Berlinem.
Do sprawy raportu odniosły się także czołowe niemieckie prorządowe media, jak „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, „Sueddeutsche Zeitung”, „Welt”, czy tabloid "Bild". "Der Spiegel" natomiast pisząc o należnych reparacjach przywołuje wypowiedź szefa PO Donalda Tuska, który ten raport krytykuje i określa jako „antyniemiecką kampanię”.
- PiS nie chodzi o sprawę wypłat reparacji z Niemiec, ale o krajową kampanię polityczną. Szef PiS Jarosław Kaczyński nie ukrywa, że tą antyniemiecką kampanią chce zwiększyć poparcie dla partii rządzącej – czytamy na łamach „Spiegla”, który cytuje słowa Tuska wygłoszone podczas jego czwartkowego wystąpienia na Pomorzu.
Inne niemieckie media piszą, że raport „ma stanowić podstawę żądań reparacji ze strony narodowo-konserwatywnego rządu Polski wobec Republiki Federalnej”. „Rząd federalny nie widzi podstaw” do wypłaty odszkodowań i odrzuca wszelkie żądania reparacji - czytamy. „Dla rządu sprawę zamyka traktat 2+4”- uważają.
