Niemiecki dziennik przybliża postać polskiej ginekolog, która od 30 lat pracuje w Niemczech. Maria Kubisa kieruje oddziałem położniczym w Prenzlau, który oferuje pacjentkom z Polski „usługi” przerwania ciąży i sterylizacji. Aborcja kosztuje tam 500 euro. Wedle gazety, „lekarka znalazła się na celowniku polskich władz”. Kubisa prowadzi też prywatny gabinet w Szczecinie. Przekonuje, że na początku stycznia pojawili się w nim funkcjonariusze CBA, mający szukać teczki pacjentki, której lekarka miała pomóc przy nielegalnej aborcji.
- „Chcą mnie zastraszyć i wywrzeć na mnie presję, ponieważ nie podoba się im to, co robię w Niemczech. Chcą mnie wyrzucić z Polski”
- twierdzi rozmówczyni „Die Welt”.
