W artykule zwrócono uwagę na polski wzrost gospodarczy. Podkreślono, że po 1989 r. w Niemczech trzeba było zintegrować gospodarkę Niemiec zachodnich z gospodarką dawnego NRD. W Polsce z kolei starano się doprowadzić do ostatecznego zerwania z obecną w Polsce socjalistycznej gospodarką centralnie planowaną.
"Przy wzroście gospodarczym wynoszącym 5,1% kraj odnotował najwyższy wzrost od upadku komunizmu. Dla porównania Niemcy odnotowały w tym samym roku wzrost jedynie o 1,8 procent" - czytamy.
Ponadto w artykule przeczytać można, że polska energetyka jest wolna od ideologii.
"Gdy Rosja odcięła dostawy gazu do Polski, kraj zareagował spokojnie. Polski rząd przewidział „szantaż gazowy” Rosji i przygotował się odpowiednio. Podczas gdy zasoby gazu w UE jako całości były zapełnione jedynie w około 30 procentach, w Polsce poziom ten wyniósł 76 procent" - czytamy.
Autor artykułu Amir Makatov zwrócił także uwagę na różnice między Polską i Niemcami w zakresie bezpieczeństwa.
"Kolejną interesującą różnicą między obydwoma krajami jest liczba osób posiadających obce obywatelstwo. W Polsce jest to zaledwie 3,3 proc. ogółu ludności, podczas gdy w Niemczech paszport zagraniczny posiada imponujące 14 proc. społeczeństwa . Polska znana jest z rygorystycznych wytycznych migracyjnych i nie jest szczególnie popularnym krajem docelowym dla wielu uchodźców ze względu na ograniczone państwo opiekuńcze – w przeciwieństwie do Niemiec" - czytamy.
"Polska ma także lepsze statystyki, jeśli chodzi o bezpieczeństwo swoich obywateli . Z liczbą gwałtów wynoszącą 1,5 na 100 000 mieszkańców w 2023 r., kraj ten plasuje się znacznie poniżej niemieckiego wskaźnika wynoszącego 12,08 na 100 000 mieszkańców" - czytamy dalej.
