Winkler ostro krytykuje układ Niemiec z Rosją. Uważa on, że taki sposób prowadzenia polityki w interesie Europy pokutujące już od stuleci i jest niekorzystny zarówno dla samych Niemiec, jak też dla Polski i krajów bałtyckich. - Berlin nie może pomijać interesów Polaków i Bałtów – stwierdza.

- „Rosja zajmuje od XVIII wieku kluczowe miejsce w niemieckiej historii. Prusy i Austria doprowadziły wspólnie z Rosją do rozbiorów Polski” – pisze, dodając że nawet w latach 20. Reichswehra (nazwa niemieckich sił zbrojnych w latach 1921-1935 – red.) utrzymywała tajne związki z Armią Czerwoną w celu wymazania Polski z mapy Europy.

Efektem takiego prowadzenia polityki był także pakt Hitlera ze Stalinem z 1939 roku – uzasadnia Winkler.

Zwraca też uwagę, że Niemcy są związane „z Bałtami i Polakami w ramach NATO i Unii Europejskiej”.

- „Ich interesy nie mogą być podporządkowane interpretowanym w sposób wyizolowany narodowym interesom niemieckim, jak zdarzało się zbyt często w przeszłości” – stwierdza niemiecki historyk.

Uważa on także, podobnie jak były niemieckiego ambasadora RFN w Polsce, Rolf Nikel, że należałoby powołać komisję śledczą w Bundestagu, której celem byłoby zbadanie polityki Niemiec wobec Rosji.

Ponadto niemiecki historyk zdecydowanie sprzeciwia się traktowaniu Holokaustu jako jednej z wielu kolonialnych zbrodni, podkreślając tym samym niepowtarzaln harakter niemieckich zbrodni na Żydach.

- „Holokaust był niepowtarzalną zbrodnią. Totalna, bez żadnego zróżnicowania, przeprowadzona metodami przemysłowymi likwidacja europejskich Żydów znajduje się na innym poziomie” – wyjaśnia.

- „Mocarstwa kolonialne nie dążyły do wytrzebienia rzekomej rasy, włącznie z dużą grupą ludzi należących do własnego narodu” – dodaje historyk.