Związany z niemieckimi zielonymi Hubertus Knabe, będący ekspertem badającym komunistyczne dyktatury w Europie wschodniej, ze szczególnym uwzględnieniem NRD jest też zarazem dyrektorem naukowym Berlin-Hohenschönhausen Memorial, muzeum i miejsca pamięci w słynnym byłym więzieniu i katowni Stasi w Berlinie.

Knabe szkicuje obraz Olafa Scholza, młodego działacza socjaldemokratycznej młodzieżówki  - Jusos, jako jednego z liderów protestów przeciwko ówczesnej polityce NATO w 1982 roku. Jak pisze Knabe stare zdjęcia pokazują Scholza demonstrującego przeciwko amerykańskim rakietom w Bonn.

„Jeśli prawdą jest, że poglądy polityczne kształtuje się w młodym wieku, to stosunki z Rosją mogą wkrótce doprowadzić do sporych kontrowersji w niemieckim rządzie. Scholz bowiem na początku swojej kariery politycznej w konflikcie z Moskwą zajmował stanowiska zdecydowanie bliskie Kremlowi. Jak wynika z niepublikowanych dotąd dokumentów w Archiwum Federalnym, również osobiście utrzymywał bliskie kontakty z urzędnikami w NRD i ZSRR” – twierdzi niemiecki historyk.

Według opisywanych przez Knabego dokumentów Scholz już od pierwszej połowy lat 80. spotykał się z wysoko postawionymi przedstawicielami sowieckiego Komsomołu.

25-letni Scholz i jego towarzysze 4 stycznia 1984 roku zostali też przyjęci przez Egona Krenza, drugiego po Erichu Honeckerze najważniejszego wówczas funkcjonariusza NRD-owskiej SED.

Jak przekonuje Hubertus Knabe według wewnętrznego raportu FDJ, Jusos czyli młodzieżówka SPD zapewniał NRD-owskiego aparatczyka Krenza, że chce pomóc w stworzeniu "takiego klimatu w Republice Federalnej, aby niebezpieczeństwo rozmieszczenia rakiet było żywe w świadomości ludności."

Niemiecki historyk przypomina również, że do końca lat 80. Olaf Scholz był częstym gościem w NRD. Kilka razy w roku Jusos i FDJ organizowały też wspólne seminaria, a grupa robocza obu organizacji regularnie omawiała kwestie związane z bronią.