W efekcie tych działać doszło do rozpadu ówczesnej koalicji rządzącej.

- Dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung" („FAZ") pisze, że niemiecki TK przypomniał politykom to, co zdecydowaną większością głosów zapisali w ustawie zasadniczej, czyli hamulec zadłużenia. Sędziowie z Karlsruhe sprecyzowali teraz celowo surowe przepisy dotyczące pożyczek – czytamy na portalu dw.com.

- To zrozumiałe i nie jest niczym niezwykłym, także w niemieckich krajach związkowych czy w UE, że ustawodawca rozważał przesunięcie tej kwoty” na klimat i z mocą wsteczną – argumentuje frankfurcki dziennik.

Jest to jednak niezgodne z konstytucją, jeśli poważnie traktuje się hamulec zadłużenia i zasady prawa budżetowego. (…) Wydaje się jednak oczywiste, że musi istnieć związek między sytuacją nadzwyczajną a pożyczką zaciągniętą w celu zaradzenia tej sytuacji. W przeciwnym razie wyjątek od hamulca zadłużenia, a tym samym cały hamulec zadłużenia, stałby się bezprzedmiotowy” – stwierdza „FAZ”.

Jak czytamy dalej, rząd Olafa Scholza będzie teraz zmuszony do dobrego gospodarowania, ponieważ zmniejszono o nadpłacone 60 mld euro środki na fundusz klimatyczny.