Komisja Europejska entuzjastycznie zadecydowała o wypłatach na rzecz Polski środków na Krajowego Planu Odbudowy.
Wydarzyło się jednak tak pomimo faktu, że rządzący obecnie rząd Tuska jedynie zapowiedział chęć przeprowadzenia reform w wymiarze sprawiedliwości.
Czy, kiedy i w jakim kształcie te reformy znajdą odzwierciedlenie w ustawach – tego nie wiadomo. Nie uciekło to uwadze niemieckiej prasy, która wytyka Komisji Europejskiej stosowanie podwójnych standardów.
„Wobec tego decyzja Brukseli wywołała w Parlamencie Europejskim także krytykę, mimo całej sympatii dla Donalda Tuska” – czytamy na łamach FAZ.
Jego publicysta Nicolas Busse pisze o ogromnym kredycie zaufania, jaki Bruksela daje Tuskowi oraz o tym, że Komisja Europejska stosuje w sprawie Polski podwójne standardy.
„W sporze o praworządność uwalnia ona 137 miliardów euro, choć dostała jak dotąd jedynie polityczne zapewnienia o wprowadzeniu pożądanych reform. Zwłaszcza w przypadku wymiaru sprawiedliwości są tylko niewielkie szanse, że nowy początek w Warszawie znajdzie odzwierciedlenie w Dzienniku Ustaw” – czytamy.
„W Unii Europejskiej przez lata argumentowano, że postępowania praworządnościowe służą obiektywnej ochronie budżetu UE i nie mają nic wspólnego z partyjną polityką. Ale właśnie takie wrażenie powstaje, gdy przyjazny Unii rząd w Polsce mierzony jest inną miarą niż jego poprzednicy, których 'Bruksela' zwalczała. Koalicja Tuska powinna mieć jeszcze jakąś zachętę, aby także formalnie przywrócić praworządność Polski” – pisze Busse.
