Jak się okazuje, Katerina Tichonowa, która jest młodszą córką Władimira Putina, odwiedzała swojego partnera w Monachium przez wiele lat. Niemieckie służby jednak o niczym nie wiedziały, ponieważ „mimo wszelkich międzynarodowych zwyczajów Rosjanie nie uznali za konieczne poinformowanie rządu niemieckiego o wycieczkach Tichonowej i jej ochroniarzy” – czytamy.

W sumie dziennikarze „Der Spiegel” dotarli do ponad 20 podróży Kateriny Tichonowej, której prawie zawsze pilnowali uzbrojeni ochroniarze rosyjskiej gwardii prezydenckiej FSO.

Córka Putina bywała najczęściej w Monachium, ponieważ tam mieszkał jej partner Igor Zełenski, do niedawna szef monachijskiego baletu.

Z Zełsnkim Tichonowa ma czteroletnią córkę, którą razem wychowują.

Ponadto – donosi niemiecki tygodnik - „Tichonowa latała pod swoim własnym nazwiskiem, wyposażona w wizę unijną wydaną przez Włochy”, a jeden z jej ochroniarzy posiadał dwa paszporty dyplomatyczne.

Niemieckie władze na razie sprawy nie komentują.