- „Niemiecki rząd jest w tarapatach”

- podkreślają dziennikarze.

Również Niemcy chcą kupować gaz od Katarczyków, ale nie chcą się przy tym wiązać długoterminowymi umowami. Właśnie takie umowy interesują jednak Katarczyków z uwagi na planowane inwestycje w zwiększenie wydobycia i skraplania gazu oraz rozwój floty tankowców.

- „Wprawdzie w trakcie marcowej wizyty w Dosze minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni) uzgodnił partnerstwo energetyczne z Katarem. Ale według uzyskanych przez Handelsblatt informacji z katarskich kręgów rządowych nie zawarto jeszcze żadnej niemiecko-katarskiej umowy o dostawach”

- donosi gazeta.

Katar nie zdecydował się też na budowę terminali w północnych Niemczech, wybierając zamiast tego Belgię.