"Ministrowie obrony krajów UE zamierzają w najbliższy wtorek podjąć decyzję o utworzeniu unijnej „grupy pokojowej” liczącej maksymalnie 5000 żołnierzy, przeznaczonej do operacji ewakuacyjnych i stabilizujących. Pierwszą misją nowej jednostki może być przyszła kontrola rozejmu w Ukrainie" - podaje Welt am Sonntag.
- Na początek przewidujemy dwa możliwe scenariusze dla użycia unijnych sił pokojowych: operacje ratownicze i ewakuacyjne oraz początkową fazę akcji stabilizacyjnej. Te scenariusze pomogą nam w dalszym zdefiniowaniu potrzebnych zdolności operacyjnych unijnej grupy interwencyjnej i w przeprowadzeniu w drugiej połowie roku 2023 pierwszych ćwiczeń - powiedział szef unijnej dyplomacji Josep Borrell.
Oczywiście pierwszym przywódcą wojsk pokojowych mają być Niemcy. Jak zastrzega Welt am Sonntag, żadne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.
Cytowany przez gazetę ekspert Fundacji Nauka i Polityka (SWP) Markus Kaim stwierdził, że siły te mogłyby zostać użyte na Ukrainie, gdyby UE jeżeli ONZ po przyszłej umowie o zawieszeniu broni między Kijowem a Moskwą uchwali mandat dla sił pokojowych.
