„To czysty jak łza agent Putina, który udaje uczciwego mediatora między Zachodem a dyktatorem na Kremlu” – ocenił postawę byłego kanclerza naszych zachodnich sąsiadów dziennik „Münchener Merkur”.
W bawarskiej gazecie możemy przeczytać, że Gerhard Schroeder jest „politycznym hochsztaplerem”, który „wbija klin w społeczeństwo, podburzając głęboko zaniepokojonych wojną oraz inflacją niemieckich obywateli przeciwko własnemu rządowi i mamiąc ich gotowością Rosji do negocjacji”., podczas gdy „taka gotowość nie istnieje”.
Bawarski dziennik podkreśla, że Schroeder „bierze udział w wojnie propagandowej przeciwko krajowi, któremu przysięgał kiedyś jako kanclerz, że będzie zapobiegał wszelkim szkodom” i dodając, że „to jest bezprecedensowe” apeluje do SPD o wydalenie swego członka z szeregów partii.
Również „Frankfurter Allgemeine Zeitung” oceniając postawę byłego kanclerza Niemiec nie przebiera w słowach. Jak czytamy w „FAZ” Gerhard Schroeder stał się „nadwornym błaznem Putina”.
„Można zacząć współczuć temu człowiekowi. W każdym razie nie można go już traktować poważnie” – ocenili dziennikarze frankfurckiego dziennika.
Z kolei „Frankfurter Rundschau” wyraził opinię, Schroeder stał się w rękach rosyjskiego dyktatora „marionetką”, dla której zagarnięcie przez Rosjan Krymu jest czymś oczywistym.
