Polska opozycja kurczowo trzyma się tematu śledztwa Centralnego Biura Antykorupcyjnego dot. nieprawidłowości przy składaniu około 250 wniosków o polskie wizy. Po temat w czasie wiecu w Norymberdze postanowił sięgnąć również niemiecki kanclerz, która apelował o wyjaśnienie „ewentualnych nieprawidłowości w wydawaniu wiz przez Polskę”.

- „Nie chciałbym, żeby Polska po prostu machnęła ręką; będziemy potem dalej dyskutować na temat naszej polityki azylowej”

- powiedział.

Komentując wystąpienie Scholza na łamach „Berliner Zeitung” Tomasz Kurianowicz przekonuje, że w ten sposób niemiecki kanclerz chciał zemścić się za spot Prawa i Sprawiedliwości, w którym Jarosław Kaczyński odmówił rozmowy z Scholzem.

- „Scholz wiedział, że swoją wypowiedzią rzeczywiście ingeruje w polską kampanię wyborczą i przysparza PiS duże problemy”

- pisze autor.

- „Można się domyślać, że Urząd Kanclerski nie był rozbawiony spotem wyborczym Kaczyńskiego. Teraz Olaf Scholz odpowiedział, zemścił się”

- dodaje.

Scholz próbuje zrzucić odpowiedzialność na PiS

Goszcząc dziś na antenie telewizji wPolsce.pl europoseł PiS Bogdan Rzońca ocenił, że sięgając po temat polskich wiz, niemiecki kanclerz chce odwrócić uwagę od błędnej polityki migracyjnej swojego rządu, na którą coraz bardziej wściekli są Niemcy.

- „Scholz ratuje siebie i swoje samopoczucie. Chce przekonać Niemców, że wszystkiemu winna jest Polska. Nie! Nie damy się na to nabrać. Cały świat wie o tym, że Polska bardzo ostrożnie podchodziła do kwestii imigranckich. Byliśmy zawsze otwarci na prawdziwych uchodźców, tych, którzy byli prześladowani. Do Polski trafiły miliony uchodźców z Ukrainy”

- powiedział eurodeputowany.

- „Kanclerz Niemiec celowo wyolbrzymia problemy i robi to wspólnie z polską opozycją. Wszystko w myśl zasady „ulica i zagranica”. To jest pompowane na arenie międzynarodowej. To co robi rządząca w Brukseli ekipa, to karykatura demokracji. Te wyimaginowane zarzuty, opinie o Polsce. To wszystko jest tworzone na kolanach polityków PO i Lewicy. Szukają ratunku, bo nie mają programu i przegrają wybory. Wierzą, że tylko skomasowany atak na Polskę, z kilku stron, pomoże im w kampanii”

- dodał.