„Frankfurter Rundschau” zwraca uwagę, że niemiecka gospodarka pozostała w tyle za średnim europejskim wzrostem gospodarczym.

- „Wysokie ceny energii, brak pracowników, słaba cyfryzacja i infrastruktura. Jak dotąd rządząca krajem koalicja, nazywająca się sama koalicją postępu, nie znalazła pomysłu na to, jak przeciwdziałać tej flaucie i złym nastrojom. Przeciwnie, nawet w przypadku pojedynczych instrumentów, takich jak cena prądu przemysłowego, nic się nie dzieje. Koalicja wzajemnie się blokuje”

- wskazuje gazeta.

Również komentator „Leipziger Volkszeitung” podkreśla, że „państwu i jego administracji brakuje zdolności do reform i innowacji”.

Autor komentarza opublikowanego na łamach „Koelner Stadt-Anzeiger” nie ma wątpliwości, że gospodarka Niemiec znalazła się w przełomowym momencie.

- „Nadszedł czas, aby uwolnić olbrzyma. To także czas, w którym Niemcy mogą zamiast jak zwykle wszystko najlepiej wiedzieć, w końcu też coś lepiej robić: ochronę klimatu z realizmem, politykę przemysłową z pragmatyzmem, cyfryzację, inwestycje i innowacje z tempem oraz politykę socjalną i na rynku pracy, która nie tylko wspiera, ale też wymaga”

- przekonuje.