Pod listem podpisała się dyrektor Marii 1.0 Clara Steinbrecher, wykładowcy akademiccy, dziennikarze oraz inni świeccy katolicy.

- „My, sygnatariusze tego listu, uznalibyśmy za nie do zniesienia myśl, że pewnego dnia mógłby Ekscelencja udać się do Rzymu ramię w ramię z dr Stetter-Karp jako przedstawiciel niemieckiego Kościoła katolickiego lub, gdyby rzeczywiście do tego doszło, że mogłaby ona nawet dołączyć do Ekscelencji jako współprzewodnicząca w planowanej Radzie Synodalnej, która miałaby zadecydować o losie niemieckiego Kościoła katolickiego”

- czytamy w liście cytowanym przez Katolicką Agencję Prasową.

- „Ekscelencjo, prosimy Ciebie i Twoich współbraci w episkopacie, którzy wszyscy przyrzekli przy swoich święceniach zachować czystym i nienaruszonym skarb wiary, który zgodnie z tradycją od czasów apostolskich zawsze i wszędzie strzeżony jest w Kościele, o zakończenie współpracy z dr Stetter-Karp, chyba że będzie ona gotowa w dłuższej perspektywie czasowej publicznie zrewidować swoje stanowisko i powrócić do nauczania Kościoła w sprawie ochrony życia nienarodzonych”

- dodano.

Autorzy przekonują, że niemiecka „droga synodalna” próbuje przeprowadzić przebudowę Kościoła „w taki sposób, że gdyby nie Rzym i Kościół powszechny, my jako rzymscy katolicy już byśmy się w nim nie rozpoznawali”. Podkreślają, że w ramach tej drogi dochodzi do licznych naruszeń nauczania Kościoła.

List został wysłany 3 sierpnia, do tej pory jednak bp Georg Bätzing się do niego nie odniósł.