Powoływaniu takiego trybunału niechętna jest – czytamy - szefowa niemieckiego MSZ Annalena Baerbock. Niemieccy eksperci, co zrozumiałe, jak zawsze są „podzieleni”.

O postawienie Putina przed specjalnym trybunałem ds. zbrodni wojennych zabiega już od dawna na arenie międzynarodowej Ukraina. Jak zauważa „Spiegel”, niechętne dotychczas były temu Stany Zjednoczone, Francja i Niemcy. Ich opór jednak ostatnio wyraźnie słabnie słabnie, z wyjątkiem polityków niemieckiego SPD.

Niemiecki dziennik przypomina, że Rosja bez skrupułów atakuje na Ukrainie wiele celów cywilnych.

- „Ataki na szpitale są zbrodniami wojennymi” – podkreśla „Spiegel”, dodając że „rosyjskie rakiety i pociski nie trafiałyby w ukraińskie obiekty cywilne, gdyby to Putin nie zarządził inwazji na sąsiedni kraj” – czytamy

Podobnego zdania jest także brytyjski znawca prawa międzynarodowego, dyrektor Centre for International Courts and Tribunals w University College London.

- „Gdyby nie wojna, żadna zbrodnia wojenna na Ukrainie nie zostałaby popełniona” – stwierdza, domagając się wszczęcia śledztwa przeciwko Putinowi oraz jego dowódcom w związku z agresją Rosji na Ukrainę, w wyniku której już śmierć poniosły dziesiątki tysięcy ludzi, w tym starców, kobiet i dzieci.